|
Witold Paszt gra w filmie o piłkarzu Janie Banasiu "Gwiazdy" (nazwa robocza) to opowieść o Janie Banasiu, słynnym prawoskrzydłowym reprezentacji Polski, którego gol dał Polakom prowadzenie w meczu z Anglią w Chorzowie w 1973 roku. W obsadzie filmu znalazł się Witold Paszt, lider zespołu VOX, który wcielił się w rolę trenera z Węgier.
Film fabularny opowiadający o słynnym piłkarzu Górnika Zabrze i reprezentacji Polski, chłopaka z biednego, górniczego podwórka, zawodnika kadry Kazimierza Górskiego powstaje od 2014 roku. Filmowcy kręcili już zdjęcia w Zabrzu, m.in. na stadionie Górnika Zabrze i innych miastach na Śląsku. Akcja osadzona będzie w 1974 roku w trakcie słynnego "meczu na wodzie", w którym Banaś nie zagrał bo nie pozwoliła na to władza ludowa. Bohater będzie w retrospekcjach cofał się do dzieciństwa, początków i szczytu kariery - mówił Jan Kidawa-Błoński, reżyser filmu. "Gwiazdy" będą miały też gwiazdorską obsadę. Zobaczymy m.in. Mateusza Kościukiewicza - zagra głównego bohatera, Sebastiana Fabijańskiego, Pawła Deląga, Magdalenę Cielecką, Mariana Dziędziela, a w postać węgierskiego piłkarza i trenera piłkarskiego wcielił się Witold Paszt, który na potrzeby roli musiał się nauczyć trudnego języka węgierskiego. W filmie pojawiła się również Grażyna Torbicka, która zagrała swoją mamę Krystynę Loskę.
Film inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami. To opowieść o pasji, rywalizacji, miłości i przyjaźni. Znakomity śląski piłkarz lat 60. i 70. Jan Banaś walczy o spełnienie swoich marzeń. Reżysera historia Banasia go urzekła. Zawodowy filmowiec uznał, że jest to fantastyczny materiał na film.
Odnosząc się do tytułu filmu, Jan Kidawa-Błoński stwierdził, że "Gwiazdy" są tytułem roboczym, który może ulec zmianie. - "Gwiazdy" to są też marzenia bohatera, które gdzieś tam są w gwiazdach, bo opowiadając historię sportowca, sięgamy też do czasów jego dzieciństwa, kiedy marzył, by zostać piłkarzem - tłumaczył reżyser. Podkreślił też, że nie będzie to wierne odtworzenie historii Banasia, ta historia ma być "pewną inspiracją". Ciekawostką jest fakt, że bohaterowie umiejscowieni zostali na tle nieistniejących dzisiaj (lub zmodernizowanych) stadionów i w związku z tym potrzebna była rekonstrukcja tamtych meczów przy pomocy skomplikowanych technologii.
Jan Banaś, znany głównie z gry w Górniku Zabrze i reprezentacji Polski, urodził się 29 marca 1943 roku w Berlinie jako Heinz-Dieter Banas. W latach 1964-1973 rozegrał 31 oficjalnych spotkań w reprezentacji Polski i zdobył w nich 6 bramek (nieoficjalnie 7, gdyż pierwsza bramka z meczu z Anglią w 1973 roku oficjalnie została zaliczona Gadosze, jednak czasem przypisuje się ją Banasiowi).
W czerwcu 1966 był jednym z bohaterów afery, kiedy przed meczem Polonii ze szwedzkim IFK Norrkoping, w ramach rozgrywek Pucharu Intertoto, zdecydował się, za namową ojca pozostać na Zachodzie. Już jednak rok później postanowił wrócić i ze względu na wysokie umiejętności sportowe został zrehabilitowany; zmienił wówczas oficjalnie pisownię nazwiska. Z powodu tej afery Banaś nie znalazł się w kadrze olimpijskiej w 1972 roku i w kadrze na mistrzostwa świata w roku 1974.
Jako piłkarz Banaś imponował świetnym wyszkoleniem technicznym, zbierał oklaski za sztuczki techniczne, posiadał znakomity przegląd sytuacji, strzelał bramki w nieprawdopodobnych sytuacjach. "Film ten będzie niezwykłym przeżyciem dla kibiców piłki, ale też świetnie opowiedzianą historią niełatwej drogi do sławy, jej blasków i cieni - cytujemy za stroną www.filmweb.pl. Ciekawi jesteśmy filmu, wejdzie do kin w 2016 r., w którym zadebiutuje nasz sławny muzyk Witold Paszt.
autor / źródło: Teresa Madej dodano: 2015-11-29 przeczytano: 17631 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|