|
Burdy na stadionie. Wojewódzki Finał PP przerwany Po 28 minutach, przy stanie 1:0 dla gospodarzy, sędziowie przerwali finałowy mecz Pucharu Polski okręgu zamojskiego, w którym spotkały się biłgorajska Łada i zamojski Hetman.
Była to druga i jak się okazało decydująca o dalszych losach meczu przerwa spowodowana wtargnięciem kibiców na murawę boiska.
Jako pierwsi demonstrację siły, choć raczej trzeba powiedzieć głupoty pokazali kibice gospodarzy. Kilkanaście minut po rozpoczęciu meczu wtargnęli na murawę boiska prowokując do działań kibiców przyjezdnych. Tym razem druga strona nie odpowiedziała, za to do akcji wkroczyła policja i po kilku minutach sytuacja została opanowana.
Mecz został wznowiony, jak się okazało nie na długo.
W 28 minucie na murawę pod sektor gospodarzy wtargnęło dwóch kibiców Hetmana. Otoczeni kordonem policji kibice Łady tym razem pozostali na miejscach.
Ruch zaczął się jednak w sektorze kibiców Hetmana. Kiedy wydawało się, że mecz zostanie wznowiony, bowiem murawę opuścili kibice, służby porządkowe użyły gazu. I wtedy się zaczęło. Kibice wybiegli z sektora i doszło do walki z połączonymi siłami policji i ochrony.
Gazem zostali potraktowani też będący w pobliżu trenerzy oraz rezerwowi piłkarze Hetmana.
Po 15 minutach sytuacja została opanowana, ale sędziowie meczu nie wznowili.
Dziś ma zapaść decyzja o dalszych losach finału, czy mecz zostanie rozegrany ponownie, czy zostanie przyznany walkower i dla kogo.
Podsumowując wydarzenia w Biłgoraju nie trudno wysnuć wnioski, że mecz został źle zabezpieczony. Jak można dopuścić, aby na meczu podwyższonego ryzyka kibice gospodarzy mogli dowolnie poruszać się po trybunach i to w kominiarkach! Dlaczego sektor gospodarzy nie był od samego początku otoczony kordonem ochrony bądź policji, a dopiero po wtargnięciu na murawę.
Jak można było dopuścić do tego, by kibice przyjezdni zajęli miejsca na otwartej trybunie, gdzie obok była pusta "klatka". Kibiców Hetmana nie było dużo, może jakieś 70-80 osób. Byli pilnowani przez kilkudziesięciu policjantów i ochroniarzy, a mimo to doszło do zamieszek.
Wracając do meczu...
W 19 minucie gospodarze objęli prowadzenie. Z prawej strony wszedł w pole karne Tomasz Sebastianiuk i strzałem w długi róg pokonał Jakuba Skrzypca.
Ten sam zawodnik już po dwóch minutach musiał opuścić boisko. Został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwona kartką.
Pierwszą dostał za faul, drugą za uniemożliwienie wznowienia gry po rzucie wolnym podyktowanym dla Hetmana.
Z minutę na minutę Hetman się rozkręcał. Większość akcji szła skrzydłami, piłki od Rafała Turczyna i Kamila Sawa były kierowane do Dariusza Osucha. "Osa" kilkakrotnie dochodził do pozycji strzeleckich. Bramka wisiała w powietrzu. I na tym mecz został zakończony.
Hetman rozpoczął w ustawieniu: Skrzypiec - Sowa, Tomasik, Wolański, Chałas - Sawa, Bartos, Kiema, Turczyn - Osuch, Onyekachi
Skład Łady: Paczos - Farotimi, Grzegorczyk, Skrzypek, Sawczuk - Suski, Chomicz, Poleszak, Sebastianiuk - Zarczuk, Sadowski
Czerwona kartka: Tomasz Sebastianiuk (21 min., druga żółta)
Sędzia główny: Michał Woś (ZOZPN)
autor / źródło: wald dodano: 2008-05-29 przeczytano: 17140 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|