|
Koncert na pojednanieII Koncert z udziałem polskich i ukraińskich gwiazd estrady miał w tytule i scenografii słupy graniczne. Grano, śpiewano i bawiono się ramię w ramię, by sprzyjać pojednaniu dwóch narodów.
W koncercie "Europejskie dobrosąsiedztwo - Granica 803" wystąpiły zespoły z obu krajów. Polskę reprezentowała Kayah, Muniek Staszczyk z zespołem T.Love oraz Karimski Club. Z Ukrainy przybyli na granicę Okean Elzy, Tartak i Boombox.
Imprezę, którą transmitowała Telewizja Polska, poprowadziła Monika Richardson oraz Ihor Pełych z Ukrainy. Organizatorami transgranicznego mityngu była Fundacja Kultury Duchowej z Lublina.
Było prawie jak przed rokiem - słupy graniczne i niedokończony most. W takiej scenografii 30 sierpnia br. odbył się w Dołhobyczowie, w pobliżu planowanego przejścia granicznego Dołhobyczów-Uhrynów, koncert pojednania i braterstwa, na który przybyło około ośmiu tysięcy widzów.
Tym razem łatwiej mieli Ukraińcy, scena zamiast stanąć na linii granicznej, stanęła po stronie ukraińskiej. To z powodu procedur unijnych. Ukraińcy ten fakt docenili i bawili się świetnie. Niestety, wielu widzów z Polski nie miało pełnej informacji i nie zabrało na koncert paszportu, a tym samym szanse na przekroczenie kordonu były zerowe.
Organizatorzy dołożyli starań, zaprosili najlepsze zespoły, zarówno z polskiej jak
i ukraińskiej strony. Dla osób mieszkających na tych terenach, taki koncert to wielki świat. I kiedy już będzie przejście graniczne za parę lat, także będzie łatwiej.
Organizatorzy liczą, że coroczne Koncerty przełamią stereotypy, staną się symbolem pojednania i braterstwa, posłużą rozwojowi polsko-ukraińskiej współpracy i integracji europejskiej. Jest to szczególnie ważne w regionie przygranicznym, po rozszerzeniu strefy Schengen, a także w kontekście przygotowań do "Euro 2012".
Czy Koncerty ułatwią integrację? Trudno wyrokować. Pewne gesty niestety wykluczają się - pomnik Bandery we Lwowie osłonięty w 2007 roku i zaraz potem zupełnie odmienne w tonie wypowiedzi na Koncercie, o odrodzeniu duchowo-kulturowym i ekonomicznym tego regionu.
Widoczne jest jednak działanie na rzecz pojednania. Podczas obchodów Europejskich Dni Dobrego Sąsiedztwa odbyło się uroczyste wręczenie statuetki Kapituły Pojednania Polsko-Ukraińskiego. Tegorocznymi laureatami zostali Jerzy Hoffman i Bohdan Stupka za działania na rzecz porozumienia polsko-ukraińskiego oraz współpracy.
Statuetka nagrody Kapituły przedstawia dwa kwiaty - bławatek i mak, autorstwa Marii Gureckiej. Symbolizują one narody - ukraiński i polski. Bławatek i mak rosną obok, często wyrastając z jednego korzenia. Do składu Kapituły, której celem jest honorowanie osób na rzecz umocnienia ukraińsko-polskich relacji należą przedstawiciele episkopatu greckokatolickiego oraz rzymskokatolickiego.
Koncert finansowano w ramach programu polskiej pomocy zagranicznej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP ze strony polskiej oraz z funduszu Open Ukraine i korporacja Industrialny Sojusz Donbasu ze strony ukraińskiej. Czołowym sponsorem przedsięwzięcia został zakład ubezpieczeń PZU Ukraina.
* * *
O wrażenia z Koncertu - Granica 803 pytam następnego dnia w Zamościu Muńka Staszczyka z zespołu T. Love.
To szlachetna idea. Rewelacyjnie bawili się młodzi Ukraińcy. Bardzo cenię sobie udział w tym Koncercie. Niestety można mieć sporo zarzutów co do organizacji Koncertu przez Telewizję. Uzgadniano z nami, że zagramy godzinny koncert, potem mieliśmy grać 40 minut, a w sumie zagraliśmy tylko 20 minut. To trochę denerwujące, bo przygotowujemy swój występ, dobieramy utwory.
Przyjęliśmy zaproszenie bo chcemy wierzyć, ze to słuszna sprawa.
* * *
Muńkowi Staszczykowi zdecydowanie nastrój poprawił widok Zamościa Oglądał go z zainteresowaniem, (ostatnim razem odwiedził Zamość w 2000 r.), a na szacownym obliczu malował się zachwyt. Czy był to zachwyt prawdziwy a nie udawany, tego nie można stwierdzić, ponieważ oczy lidera T. Love pozostawały za nieodłącznymi okularami przeciwsłonecznymi. Pytanie nie padło, ale można stawiać zakład, że Muńkowi Staszczykowi w Zamościu podobało się bardzo. To w końcu wykształcony polonista/humanista. I proszę mi wierzyć, prawie z otwartymi ustami wsłuchiwał się w opowieść o niezwyczajnych dziejach Zamoyskich i Zamościa. autor / źródło: Teresa Madej dodano: 2008-09-02 przeczytano: 16819 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|