|
Wspólnota dźwięków Marcina Steczkowskiego Po raz czwarty uczestniczył w Międzynarodowych Mistrzowskich Kursach Muzycznych w Zamościu. Ma za sobą wiele koncertów towarzysząc na scenie Justynie Steczkowskiej. Wraz z bratem Pawłem i siostrą Agatą tworzą muzyczną rodzinę i zespół "TEUTA", których łączy wspólnota dźwięków. Marcin Steczkowski przyjeżdża do Zamościa by się uczyć u Mistrza.
Teresa Madej - Jak wiem, przyjechał pan tutaj dla Mistrza Gadziny.
Marcin Steczkowski - Cezariusz Gadzina to dla mnie mistrz świata. Ja uwielbiam jego grę, jego brzmienie. Poznałem go jeszcze jako "gówniarz" w Belgii, przez mojego starszego brata. Od tego czasu jestem fanem jego dźwięku na saksofonie. Marzę o tym, żeby się czegoś nauczyć. Chciałbym umieć tak ładnie zagrać. Byłoby fajnie.
Teresa Madej - Skąd się wzięła miłość do saksofonu?
Mariusz Steczkowski - To był zupełny przypadek. Ja grałem kiedyś na skrzypcach. Później zostawiłem muzykę i poszedłem do technikum elektronicznego. Zacząłem graą na trąbce, ale trąbka wydała mi się, przynajmniej na początku, instrumentem zbyt siłowym. Było to ostre, mocne, głowa bolała, usta bolały - wszystko nie tak. I gdzieś zupełnie przypadkowo, chyba nawet ktoś powiedział - może ty byś na saksofonie spróbował. To taki fajny instrument. I spróbowałem przy orkiestrze dętej w Stalowej Woli. I tak już zostało. Spodobało mi się. Najpierw grałem na "alcie", później kupiłem sobie "sopran". Sprzedałem "alt" i strasznie żałuję. Teraz mam "tenor". Zdecydowanie to są instrumenty, które zachwycają mnie osobiście, poza innymi instrumentami dętymi.
Teresa Madej - Ulubiony kompozytor, którego lubi pan grać?
Mariusz Steczkowski - Ja nie mam takiego wiodącego, jeśli chodzi o muzykę. Dla mnie muzyka jest tak obszernym tematem, że gdybym miał wybrać jakiego stylu muzyki lubię słuchać, grać, czy jakiego kompozytora lubię najbardziej - to nie jestem w stanie tego określić.
Teresa Madej - W takim razie co determinuje pana wybory?
Marcin Steczkowski - Tylko moja indywidualna wrażliwość, przyjemność słuchania takich a nie innych utworów. Ja nawet muzyki techno słucham. Nie mam czegoś takiego, że mogę powiedzieć: moim ulubionym kompozytorem jest Debussy. Jest owszem, jednym z wielu. To zależy od "fazy" i nastroju. Czasami na okrągło słucham Bacha, a potem mam ochotę od tego odreagować i słucham zupełnie innej muzyki.
Teresa Madej - A co pan robi jak nie jest pan w Zamościu?
Marcin Steczkowski - Jak nie jestem w Zamościu to koncertuję z siostrą i z moim bratem. Mamy taki projekt muzyczny. Mam jeszcze studio w domu. Nagrywamy płyty. Tak powstaje większość rodzinnych produkcji. Także zajmuję się nagrywaniem.
Teresa Madej - Pomówmy o planach i ...marzeniach.
Marcin Steczkowski - Lista marzeń jest długa. Ktoś mi ostatnio powiedział, że marzenia bywają toksyczne. Ja i tak będę marzył. Marzenia są fajne. Chyba chciałbym więcej czasu poświęcać na granie i tworzenie, na koncertowanie.
Teresa Madej - A plany koncertów z Justyną Steczkowską?
Marcin Steczkowski - Mamy kilka koncertów w miesiącu. Każdy koncert traktujemy poważnie. Dla mnie na tyle to jest ważne, że do każdego koncertu muszę się przygotować. Będzie też powstawać nowa płyta. To jest kariera Justyny, ja nie wchodzę w ten temat. Jestem po to, ażeby jej pomóc, a nie zarządzać karierą. Z bratem robimy nasze autorskie programy i marzę o tym, żeby w tym roku skończyć ten utwór, który graliśmy rok temu w Zamościu - "The clasical groove project" Może uda się, że ósmego sierpnia Cezariusz Gadzina przyjedzie do nas do studia i nagra swoją partię saksofonową, którą grał w Zamościu. Chciałbym zaprosić tę młodzież, która grała tutaj, żeby to uwiecznić.
Teresa Madej - Bardzo dziękuję za rozmowę i za kolejny koncert. Życzę powodzenia w projektach muzycznych.
* * *
Czwartkowe popołudnie i wieczór (6.08.) wypełniły koncerty uczestników IX Międzynarodowych Mistrzowskich Kursów Muzycznych pod kierunkiem profesorów. O godzinie 17.30 w Sali Koncertowej Orkiestry odbył się Koncert mistrzowskiej klasy kontrabasu, altówki i wiolonczeli. Zaraz po nim kolejny koncert umiejętności utalentowanej młodzieży klasy fortepianu.
Koncert jazzowy pod kierownictwem Cezariusza Gadziny zagrany został w "Gościńcu Kanclerz". Wśród wykonawców: Mariusz Steczkowski - saksofon sopranowy i tenorowy i Krzysztof Kopytko na saksofonie altowym. Zagrali także: Michał Zaborski - altówka, Jakub Kotynia na gitarze, Piotr Skórka na gitarze basowej a Piotr Skrzyński na perkusji. Znakomita muzyka jazzowa przyciągnęła liczne grono jej miłośników, gorąco oklaskujących wykonawców.
autor / źródło: Teresa Madej dodano: 2009-08-10 przeczytano: 5523 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|