|
Marka Piekarczyka powrót do źródłaOstatnimi czasy fani TSA nie są rozpieszczani. Od wydania ostatniego krążka zespołu pt. "Proceder" minęły już długie lata, a kolejnego wydawnictwa na darmo wypatrywać na półkach sklepowych. Jednak jakby się dobrze przyjrzeć, to na tych samych półkach można znaleźć bardzo ciekawe wydawnictwo, które jak najbardziej kojarzy się z tą kultową grupą.
Od końca października dostępna jest w sprzedaży solowa płyta charyzmatycznego wokalisty TSA - Marka Piekarczyka zatytułowana "Źródło". Tytuł nie jest przypadkowy, bowiem "głos TSA" sięgnął do źródeł polskiego rock'n'rolla.
Na płycie znalazło się 13 utworów, które premiery miały w latach 60. i 70. W oryginale były to piosenki Testu, Klanu, Skaldów, Nibiesko-Czarnych, Polan, Michaja Burano czy Krzysztofa Klenczona. Dla dzisiejszej młodzieży większość tych nazw jest obca, no może nie do końca, bo dla części na pewno Klan kojarzy się z tasiemcową produkcją telewizyjną a Test z testem beemwe.
Tym większa chwała Piekarczykowi, że sięgnął właśnie po te zapomniane piosenki, a nie poszedł na łatwiznę śpiewając np. Niemenowy "Dziwny jest ten świat" czy "Pod papugami". Oczywiście nie mam tu na myśli "łatwizny" w wykonaniu, a w tym, że są to dość często wykonywane utwory, o których w języku młodzieżowym można powiedzieć "hiciory".
Co można powiedzieć o płycie "Źródło"? Moim skromnym zdaniem, jest doskonała. Doskonała, jak doskonały jest głos Piekarczyka. Można nie lubić TSA, ale przecież "głos TSA" wyśmienicie brzmi w różnych innych projektach, w których Piekarczyk brał udział. I tym razem jest nie inaczej. Nie musi krzyczeć, jak często ma to miejsce w muzyce gitarowej, on śpiewa swobodnie, a przez to naturalnie.
Można by powiedzieć, że czasy zbuntowanego rockmana się skończyły- nic bardziej mylnego. Piekarczyk do końca życia pozostanie buntownikiem, a w piosenkach które wybrał na płytę tego buntu również poszukiwał.
Jeśli chodzi o warstwę muzyczną, to daleka jest ona od stylistyki TSA, choć również opiera się na gitarach. Gdzieniegdzie tylko jakichś smaczków dodają klawisze. Wszystkie partie saksofonu zostały wycięte i przerobione na gitary.
Praktycznie nic nie można zarzucić płycie, ani w warstwie wykonania, ani w aranżacjach. Myślę, że dzięki nowym aranżacjom wiele z tych piosenek na nowo stanie się przebojami.
Wprawdzie św. Mikołaj już za nami, ale przed nami Wigilia i czas gwiazdkowych prezentów. Jeśli chodzi o mnie? Idealny prezent, ale nie dla mnie, bo ja już ze "Źródła" czerpię pełnymi garściami, ale Wam drodzy Czytelnicy polecam. To powinna być lektura obowiązkowa.
Marek Piekarczyk "Źródło" (wyd. Fonografika)
1. "Epidemia Euforii"
2. "Nie zawrócę"
3. "Wracajcie chłopcy na wieś"
4. "Wybij sobie z głowy"
5. "Automaty"
6. "Nie widzę Ciebie w swych marzeniach"
7. "Nie przejdziemy do historii"
8. "Na betonie kwiaty nie rosną"
9. "Płyń pod prąd"
10. "Chłopcy do wojska"
11. "Testament"
12. "Całe niebo w ogniu"
13. "Na przekór"
autor / źródło: wald dodano: 2009-12-12 przeczytano: 18397 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|