|
Wigilia Gorących Serc A.D. 2009Po raz czwarty w historii Grodu Hetmańskiego spotkali się mieszkańcy miasta na Rynku Wielkim by połamać się opłatkiem, złożyć życzenia i częstować się przysmakami z ogromnego stołu wigilijnego. Czwartą Wigilię Zamojską zorganizowali restauratorzy, cukiernicy i piekarze we współpracy z Urzędem Miasta Zamościa (20.12.).
Siarczysty mróz nie stanowił przeszkody. Już od czternastej gwarno zrobiło się na odświętnym Rynku Wielkim. Pyszniła się ogromna choinka w kolorowych światełkach. Obok wystawiono kolekcję szopek nagrodzonych w trakcie trzech edycji konkursu na "Szopkę Zamojską" organizowanych przez PGE Zamojska Korporacja Energetyczna SA.
Przed renesansowymi kamienicami, wzorem lat poprzednich, stanęła stajenka betlejemska - dar dla Miasta od PGE Zamojska Korporacja Energetyczna SA. Niczym w Betlejem, w stylizowanej stajence, w żłóbku leżała Mała Dziecina, nad którą pochylała się Matka Boska i św. Józef, wykonane z lipy przez Jana Skrzyńskiego z Guciowa. Trzej królowie autorstwa Zygmunta Jarmuła ze Szczebrzeszyna, tak jak ponad dwa tysiące lat temu, składali hołd Nowonarodzonemu.
Ze sceny płynęły kolędy i pastorałki w wykonaniu dzieci i młodzieży z Zespołu Szkół Społecznych, Gimnazjum Nr 2, Szkoły Podstawowej Nr 7, Klubu Garnizonowego i Zespołu Pieśni i Tańca "Zamojszczyna". Tę część uroczystości poprowadził Łukasz Kot. Na kiermaszu zorganizowanym przez uczniów Liceum Plastycznego w Zamościu można było zakupić świąteczne ozdoby i upominki. Tworzyła się atmosfera najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia, tym piękniejsza, że oprawiona białą zimową szatą.
Punktualnie o godz. 16-tej, powitał zgromadzonych na Rynku Wielkim Janusz Kawałko. Podkreślił wagę spotkań wigilijnych organizowanych przez zamojskich restauratorów, cukierników i piekarzy pod hasłem "Bądźmy wszyscy razem".
- Ta wspólna chwila zaświadcza, że tworzymy wielką chrześcijańską rodzinę. Jesteśmy "Jedno" bez względu na status zawodowy i społeczny - mówił Janusz Kawałko.
- Jak na wielką Rodzinę przystało jest z nami gospodarz naszego Miasta Marcin Zamoyski Prezydent Zamościa. Jest nasz duchowy przewodnik i pasterz diecezji zamojsko-lubaczowskiej ks. Biskup Wacław Depo. Wśród nas - także wiceprezydent Zamościa Iwonna Stopczyńska, ks. prałat Czesław Grzyb - proboszcz Katedry Zamojskiej, przewodniczący Rady Miasta Jan Wojciech Matwiejczuk oraz Małgorzata Czerniak - inicjatorka Wigilii dla wszystkich mieszkańców Zamościa.
Przybyli także harcerze Zamojskiego Hufca ZHP z ks. harcmistrzem Jackiem Kanią oraz komendantem Januszem Nowosadem, który opowiedział o drodze jaką przebywa już od dziewięciu lat Betlejemskie Światełko Pokoju z Groty Betlejemskiej do Zamościa.
- Ten jasny płomyk powędruje do zamojskich domów, szpitali, kościołów, wszystkich tych miejsc, gdzie jego moc rozproszy samotność, cierpienie i smutek. Przesłanie, które towarzyszy w tym roku wędrówce Światła brzmi: Betlejemskie Światło Pokoju "Wszyscy rodzimy się do służby".
Następnie Światełka Pokoju zostały przekazane przedstawicielom władz Miasta i Kościoła. Zgodnie z tradycją głos zabrał gospodarz Miasta Marcin Zamoyski.
- To wielka radość i satysfakcja, że możemy się spotkać dzisiaj w przededniu Wigilii, którą każdy będzie obchodził w domu. Jesteśmy tu, aby spotkać ludzi, którzy chcą się podzielić swoim sercem - mówił Prezydent Zamościa. Życzę Państwu, byście na swojej drodze, w tym Nowym Roku 2010, spotykali dużo radości, uśmiechu, czego z całego serca życzę.
Słowo pasterskie wygłosił oraz dokonał poświęcenia opłatka ks. biskup Wacław Depo.
- Za chwilę pomodlę się nad "białym chlebem", który zwyczajem naszych ojców jest symbolem wychodzenia do siebie. Niech ta radość z okazji zbliżających Świąt będzie podzielona, to wtedy będzie jej coraz więcej. Ten płomyk Światełka Pokoju niesie nadzieję, że jest droga, którą można pójść do siebie nawzajem. Tej nadziei, która jest w nas, życzę i za to się modlę. Podzielimy ten "chleb", żebyśmy mogli wyjść do siebie nawzajem, z przebaczeniem i miłością, której tak bardzo światu i każdemu z nas, potrzeba.
Ks. biskup Depo pobłogosławił opłatek, a następnie odczytał Ewangelię według św. Łukasza. Harcerze roznieśli opłatek do wszystkich uczestników Wigilii Zamojskiej. Prezydent Marcin Zamoyski wraz ks. ordynariuszem Depo przełamali się opłatkiem z zamościanami. Opłatkiem dzielili się wszyscy, składając sobie życzenia zdrowia, pomyślności i dobrego Nowego Roku.
Rozbrzmiała kolęda "Z Narodzenia Pana" w wykonaniu "małych Mikołajów" - członków ZPiT "Zamojszczyzna" działającego przy Zamojskim Domu Kultury i uczniów Zespołu Szkół Społecznych im. Unii Europejskiej w Zamościu.
Zaproszono wszystkich do świątecznie przystrojonych stołów. Zapachniały przysmaki wigilijnego stołu przygotowane przez restauratorów, cukierników i piekarzy - gorący czerwony barszcz dawał przyjemne ciepło. Smakowały paszteciki, kapusta z grochem i grzybami, a przede wszystkim zrumienione pierogi z kapustą i grzybami. Obdarowywano chętnych ogromna ilością słodkiego ciasta i świeżutkim chlebem.
I jeszcze długo w noc grudniową niosły się odgłosy świątecznych życzeń. Noc nad Zamościem pojaśniała od gorących serc i dobrych nowin. I nie ma wątpliwości, że Spotkanie Wigilijne na Rynku Wielkim staje się ważnym elementem dla zamojskiej społeczności, ponieważ "człowiek dopełnia się przez obecność drugiego, i w duchu i materii".
Najdobitniej zaświadcza o tym obecność malutkiej, bo zaledwie dziesięciomiesięcznej Lidki. Lidka nie będzie pamiętać swojej pierwszej Wigilii i smaku pieroga z kapustą, ale fakt, że zabrali ją i jej niewiele starszego brata na tę uroczystość rodzice dowodzi, że warto organizować Wigilię mieszkańców Zamościa. autor / źródło: Teresa Madej fot. Wojciech Czerwieniec dodano: 2009-12-22 przeczytano: 16539 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|