|
Życie i sen Katarzyny KarpowiczLiczna rzesza fanów dobrej sztuki i miłośników malarstwa zaszczyciła wernisaż malarstwa pn. "Przemiany" Katarzyny Karpowicz, odbywający się w salach wystawowych BWA Galeria Zamojska (13.05.).

Jak podkreśla dyrektor Jerzy Tyburski - piątkowy wernisaż w BWA Galerii Zamojskiej nie został przyćmiony fetą w nowej galerii handlowej, i dodaje z porozumiewawczym uśmiechem - Galeria galerii nierówna. To prawda, różnica jest jednak zasadnicza i oczywiście na korzyść Galerii BWA. Tutaj nie ma wątpliwości.
Dyrektora BWA a zarazem historyka sztuki poprosiłam o ocenę twórczości młodej, lecz bardzo utalentowanej i pracowitej Katarzyny Karpowicz, wywodzącej się z rodziny, w której malowali wszyscy: matka, ojciec (Sławomir Karpowicz ur. w 1952 r. w Szczebrzeszynie, absolwent Liceum Sztuk Plastycznych w Zamościu. Dyplom (z wyróżnieniem i medalem) w pracowni prof. Jana Szancenbacha na Wydziale Malarstwa ASP w Krakowie w 1978 r., prof. krakowskiej ASP, zm. w 2001 r.), siostra, wujkowie i dziadek ze strony ojca.

- Charyzmatyczne obrazy młodej malarki przyciągają uwagę szlachetnością koloru jak i powściągliwą poetyką, daleką od wszelkich współczesnych mód i trendów. Kompozycje malarskie wypełniają postaci ludzi i zwierząt. Funkcjonują i żyją własnym melancholijnym życiem. Momentami klimat tych obrazów przypomina kompozycje wielkiego samotnika - Balthusa, co artystka często podkreśla.
Obrazy układają się w symboliczne cykle. "Baseny" - to zetknięcie człowieka z taflą wody, symbolizuje zanurzenie się w inną rzeczywistość. Jest też rodzajem oczyszczenia, ablucji."Ludzie i zwierzęta" - to pogodzenie z ludzkim losem jak i harmonia współistnienia z dziką naturą.
- Katarzyna Karpowicz w sposób niezwykle naturalny i niewymuszony kreśli swoją historię. Potężny kapitał w postaci ogromnego talentu - przejętego od Boga i wspaniałych rodziców, a zwłaszcza nieodżałowanego ojca artystki, Sławomira Karpowicza. Cała rodzinka artystyczna Karpowiczów ze Szczebrzeszyna była obecna podczas wernisażu. Jedynie ojciec artystki, ufam, że niezmiernie dumny z córki, patrzył na już z wysokości Nieboskłonu.
Dyrektor Tyburski, jest przekonany, że rozwój talentu Katarzyny Karpowicz idzie we właściwym kierunku i usłyszymy jeszcze o jej sztuce wiele dobrego.

Sztuka czysta, szczera i tajemnicza - takie oceny zyskuje twórczość młodziutkiej (ur. 1985 r.) Katarzyny Karpowicz. I kontynuacja wielkiej tradycji malarstwa figuratywnego. Do tego mistrzyni w budowaniu nastroju pracy kolorem. Artystka nie jest zainteresowana precyzją w odtworzeniu scen z życia i snów, pokazuje efekt wewnętrznych przeżyć. To jej osobiste wspomnienia ubrane w kolor i odpowiednie pociągnięcie pędzla. To rejestracja zapamiętanej chwili, już na zawsze. Teraz zapada w pamięć widza, także zamojskiego widza.
Tytuł wystawy "Przemiany" sugerując tak wiele, zachęca do snucia swojej własnej - równolegle z artystką - barwnej opowieści.

Wystawa malarstwa Katarzyny Karpowicz czynna będzie do 5 czerwca br. w BWA Galeria Zamojska. autor / źródło: Teresa Madej fot. Janusz Zimon dodano: 2011-05-17 przeczytano: 5239 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|