|
Prezydent potrafi docenić wysiłek, nawet w 7 lidze!Jak przystało na dobrego gospodarza, prezydent naszego miasta docenił wielką pracę zamojskich piłkarzy, którzy jeszcze nie tak dawno występowali
na stadionach drugiej ligi, a teraz zostali zmuszeni do biegania po boiskach a czasem nawet klepiskach podzamojskich wiosek.
Wprawdzie dużo się nie nabiegali, bo jak pamiętamy, jesienią nie rozegrali żadnego spotkania, ale jak się okazuje, to co wybiegali wiosną wystarczyło.
Wystarczyło do awansu, a jak awans, to wiadomo, musi być nagroda. I nagroda będzie! Kto da nagrodę? Prezes klubu? Nie! Jak się okazuje, w naszym mieście
po rozgonieniu na cztery wiatry jedynego pasożyta sportowego jakim niewątpliwie był KS Hetman, zagościły nowe standardy. Nagrody rozdaje prezydent!
Marcin Zamoyski, jak pamiętamy, zawsze łagodnym okiem patrzył na sukcesy zamojskich sportowców, szczególnie tych biegających za piłką. Przez wiele lat
kibicował najlepszej drużynie w regionie i czołowej w województwie lubelskim, zamojskiemu Hetmanowi. Kiedy trzeba było pomóc- pomagał. Pamiętamy, że jak
Hetman był w wielkich kłopotach finansowych i miał problemy z utrzymaniem boisk za Rotunda, to jako dobry ojciec przyszedł z pomocą i boiska zabrał, żeby
nie pogłębiać finansowej zapaści klubu. Chciał nawet sypnąć groszem, żeby klub wyciągnąć z zapaści, ale najpierw powołany przez niego kurator w osobie
Tadeusza Lizuta nie chciał tych pieniędzy wziąć, a później, jak pamiętamy, nie było komu dać. Więc miasto poczyniło z tego powodu wielkie oszczędności.
Można by się cieszyć z tego powodu, ale jak wiemy, w przyrodzie nic nie ginie, i pieniądze, które mogły uratować klub z tradycjami i II ligę w Zamościu,
teraz szerokim strumieniem płyną do klubu grającego w... A klasie (7 liga!).
Grający o cztery klasy rozgrywkowe wyżej Hetman o takich pieniądzach mógł tylko pomarzyć.
Przypomnijmy, AMSPN Hetman (nie mylić z KS Hetman, tak jak to robią niektórzy dziennikarze zamojskich gazet) w zeszłym roku otrzymał z miasta w dwóch
transzach aż 400 tys. zł. W tym roku w pierwszym konkursie otrzymał ponad 330 tys. zł. A pamiętajmy, że mówimy o klubie grającym w 7 lidze!
Ale jakby tego było mało, miasto w czerwcu rozstrzygnęło kolejny konkurs, w którym do AMSPN trafi dodatkowo 15 tys. (z tytułu osiągnięć we
współzawodnictwie dzieci i młodzieży) oraz 30 tys. (dla drużyny mającej szansę awansu do wyższej klasy rozgrywkowej!). Łącznie 45 tys. zł.
Jeśli ktoś kiedyś miał wątpliwości, że prezydent nie lubi piłki nożnej, to te liczby powinny mu je rozwiać.
A już tak na marginesie rodzi się pytanie, czy w dobie kryzysu i zaciskania pasa, w sytuacji w której miasto tnie dofinansowanie na kulturę
(i tak bardzo niedoinwestowanej) takie dotacje dla klubów są etycznie uzasadnione? Przypomnijmy, że w tym roku dofinansowanie dla klubów
(w różnych formach) wyniosło już grubo ponad 2 mln zł.
Tym bardziej, że na stadiony i do hal, aby oglądać wyczyny zamojskich sportowców przychodzi garstka ludzi (na imprezy niebiletowane). To nie są już te czasy, że prawie
każdy mecz Hetmana w Zamościu był świętem dla kilku tysięcy mieszkańców miasta.
Miejmy świadomość, że mówimy o naszych pieniądzach, pieniądzach publicznych a nie pieniądzach pochodzących ze sponsoringu.
* * *
W drugim tegorocznym konkursie ofert na działania z zakresu kultury fizycznej Prezydent Miasta Zamościa przyznał wybranym klubom łącznie 200 tys. zł.
Najwięcej z tej kwoty, bo 75 tys. zł, otrzymał AGROS Zamość. W dalszej kolejności znalazły się AMSPN Hetman Zamość z kwotą dofinansowania równą 45 tys. zł,
MKS PADWA Zamość - 26 tys. zł oraz UKS KIKO Zamość - 24 tys. zł.autor / źródło: wald dodano: 2011-06-19 przeczytano: 13774 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|