|
Zimowy spacer w mieście chrząszczaGród nad Wieprzem, miasto "Trzech kultur" i "miasto chrząszcza" - tak najczęściej określany jest najstarszy gród na Zamojszczyźnie. Historia Szczebrzeszyna, sympatycznie rozsławionego przez Jana Brzechwę, jego zabytki oraz widoki znalazły się w programie wycieczki organizowanej przez Klub Turystyczno-Krajoznawczy im. Michała Pieszki przy Oddziale PTTK w Zamościu (1.02.).
W wycieczce turystyczno-krajoznawczej wzięło udział dwudziestu najbardziej zapalonych miłośników zabytkowego grodu nad Wieprzem. Przybyli z Zamościa, Tomaszowa Lubelskiego, Zwierzyńca i Szczebrzeszyna. Uczestnicy zimowej eskapady spotkali się w sercu miasta, przy ratuszu pochodzącym z 1840 r., obok pomnika Chrząszcza II. Tu przewodnik turystyczny przypomniał historię Szczebrzeszyna, posiadającego prawa miejskie z nadania Kazimierza Wielkiego od 1352 roku. Na przestrzeni wieków ścierały się tutaj różne kultury i religie: katolicy, żydzi, kalwini i arianie. O wielokulturowej przeszłości miasta świadczą zabytkowe budowle: barokowy przyklasztorny kościół św. Katarzyny, cerkiew o obronnym charakterze z XV wieku i synagoga. Obrazu miasta dopełnia jeden z najstarszych żydowskich cmentarzy - kirkut z dobrze zachowanymi macewami.
Miasto, w Polsce i nawet poza jej granicami, znane jest m.in. z wiersza Jana Brzechwy za sprawą słów: "W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie i Szczebrzeszyn z tego słynie". Nie dziwi więc sympatia mieszkańców do tego owada i dlatego umieszczono tu drewniany pomnik chrząszcza grającego na skrzypcach przy malowniczym źródełku oraz kolejny, przy miejskim ratuszu.
Po poznaniu historii miasta udaliśmy się do kościoła pw. św. Mikołaja z 1620 roku. W renesansowym kościele zajrzeliśmy nawet na chór muzyczny, aby obejrzeć instrument lwowskiego organmistrza Jana Śliwińskiego z 1893 roku. Potem spacerowaliśmy ulicą Zamojską aż do pomnika dr Zygmunta Klukowskiego, znajdującego na terenie Zespołu Szkół Zawodowych w pobliżu ulicy Trębackiej, którą w dawnych czasach wjeżdżały do Szczebrzeszyna pocztyliony.
Wracając do centrum oglądaliśmy obelisk ariański w miejscu, gdzie kończy się Padół Zamojski a zaczyna się Roztocze Zachodnie. Dalej wędrowaliśmy uliczkami po dawnych fosach miasta do pofranciszkańskiego kościoła pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z 1620 roku. Podziwialiśmy jego architekturę, malowidła, odnowione ołtarze oraz łaskami słynący obraz M.B. Bonifraterskiej.
Odpoczęliśmy nieco w synagodze, a potem wysłuchaliśmy opowieści o ostatnim Żydzie szczebrzeskim Jankielu Grojserze. Następnie udaliśmy się do XVI-wiecznej cerkwi prawosławnej z okazałymi starymi polichromiami i ikonostasem.
Ulicą Cmentarną dotarliśmy do kirkutu nazywanego okopiskiem, gdzie znajduje się wrośnięta w drzewo macewa cadyka Szlomo. Na cmentarzu katolickim odwiedziliśmy grób Kaczorowskich, w linii żeńskiej rodziny Jana Pawła II, nagrobek Brandtów, Jankiela Grojsera oraz pomnik ku czci uczestników Powstania Styczniowego z 1863 roku.
Następnie, podziwiając krajobrazy, zeszliśmy w wąwóz lessowy do przedmieścia Błonie. Zobaczyliśmy także pierwszy pomnik Chrząszcza, odwiedziliśmy galerię Roztocze oraz młyn na rzece Wieprz z 1909 roku, fundacji Maurycego Zamoyskiego. Na zakończenie zwiedziliśmy piwnice pod "Restauracją Chrząszcza", które, jak mówi legenda, połączone były z labiryntem podziemnych przejść i prowadziły aż do twierdzy Zamość. autor / źródło: jk, fot. Jan Cios i Janusz Kapecki dodano: 2014-02-09 przeczytano: 9137 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|