|
|
19. edycja Alei Sław: Benefis Franciszka MaśluszczakaW "Alei Sław" odbył się wyjątkowy benefis nazywanego "polskim Chagallem" Maśluszczaka z Kotlic, wybitnego i zasłużonego dla polskiej sztuki artysty, który od ponad pół wieku pozostaje także jednym z najważniejszych ambasadorów Zamościa. W atmosferze pełnej wzruszeń i artystycznych emocji podczas odsłaniania tablicy pamiątkowej z okazji 55-lecia twórczości, publiczność uczestniczyła w gali wzbogaconej występem Danuty Błażejczyk. (26.06.)
Już od pierwszych chwil wydarzenia panowała atmosfera podniosłego święta. Do "Alei "Sław" przybyli goście, przedstawiciele władz, artyści, mieszkańcy i turyści. Pojazdami udostępnionymi przez Wiesława Wójtowicza i Krzysztofa Godzisza przybyli Teresa Madej, Danuta Błażejczyk i Rafał Zwolak, prezydent Zamościa, a następnie Franciszek i Barbara Maśluszczakowie. Przejście Mistrza i jego małżonki czerwonym dywanem spotkało się z gorącym przyjęciem publiczności.
Po oficjalnym powitaniu gości przez prowadzącą uroczystość Teresę Madej, Prezydent Rafał Zwolak wręczył jej bukiet kwiatów - w geście uznania za stworzenie "Alei Sław" oraz przygotowanie i poprowadzenie 19. edycji tego wydarzenia. Był to moment pełen wdzięczności i symbolicznego docenienia wieloletniej pracy na rzecz promocji kultury i pamięci o wybitnych postaciach związanych z Zamościem.
Prowadząca galę przypomniała, że: "Aleja Sław" jest wyrazem szacunku dla ważnych dla Zamościa ludzi, ich idei, twórczości i dzieł, które mają wartość ponadczasową. Jest znakiem pamięci zamojskiej społeczności. Tablice pamiątkowe z brązu są aktem szczerego uznania i podziękowania. "Aleja Sław" to miejsce symbolicznej prezentacji osób pięknie zasłużonych dla hetmańskiego grodu. Naszą powinnością było - i jest - ich upamiętnienie za umiłowanie naszego Zamościa i Ojczyzny - podkreśliła Teresa Madej.
Wydarzenie objęli patronatem honorowym:
Jarosław Stawiarski, Marszałek Województwa Lubelskiego,
Rafał Zwolak, Prezydent Miasta Zamość,
Stanisław Grześko, Starosta Zamojski,
prof. Błażej Ostoja Lniski, Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
Wystawę malarstwa Franciszka Maśluszczaka pt. "Pędzlem po Niebie", czyli dziesięć wybitnych obrazów olejnych w ramach na płótnie, rozwieszonych na kamienicy przy ulicy Grodzkiej, blisko "nieba", otworzyli wspólnie:
Marta Pfeifer, Zastępca Prezydenta Miasta Zamość,
Krzysztof Gałaszkiewicz, Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego, reprezentujący Marszałka Jarosława Stawiarskiego,
Stanisław Grześko, Starosta Zamojski.
W chwili poprzedzającej odsłonięcie tablicy pamiątkowej zabrzmiała laudacja - opowieść o życiu i twórczości artysty, o jego wrażliwości, humanizmie i niezwykłej zdolności malowania człowieka z czułością i metaforyczną głębią.
Podkreślono, że Mistrz Maśluszczak jest twórcą, który od ponad pół wieku nieustannie opowiada o człowieku, o jego kruchości, nieśmiałości, zagubieniu, ale i o jego godności. Jego postacie, o charakterystycznych proporcjach, dużych dłoniach i stopach, o owalnych twarzach i głęboko osadzonych oczach, są jak współcześni bohaterowie dawnych przypowieści. Niby zwyczajne, a jednak pełne tajemnicy. Niby codzienne, a jednak jakby wyjęte z romańskich kapiteli. Laudacja przypomniała drogę artysty: od Kotlic, przez zamojskie Liceum Plastyczne, po Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. Wspomniano jego mistrzów, prof. Juliana Pałkę i prof. Janusza Strzałeckiego, oraz wpływ, jaki wywarli na jego wrażliwość i warsztat.
Zwrócono uwagę na jego ogromny dorobek: setki obrazów, tysiące rysunków, liczne ilustracje książkowe, obecność w muzeach i kolekcjach na całym świecie - od Krakowa i Katowic, przez Zamość, aż po Tokio, Gandawę, Helsinki czy Witebsk. Wspomniano także filmy dokumentalne o artyście oraz programy telewizyjne poświęcone jego twórczości. Laudacja zakończyła się słowami o jego wierności człowiekowi i miejscu, z którego wyrósł malarz odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, srebrnym medalem Gloria Artis i wieloma nagrodami i wyróżnieniami.
-Dziękujemy Ci za 55 lat twórczości. Za Twoją wirtuozerię. Za Twoją mądrość. Za Twoją łagodność. Za Twoją wierność człowiekowi. Za to, że uczysz nas patrzeć - nie tylko oczami, ale i sercem.
-Niech ta tablica będzie świadectwem Twojej drogi. A ten benefis - świętem Twojej sztuki i Twojego życia. Mistrzu Franciszku - dziękujemy Ci za te wszystkie lata. Za Twoją łagodność. Za Twoją mądrość. Za Twoją wierność człowiekowi. Za to, że uczysz nas patrzeć - nie tylko oczami, ale i sercem.
-Niech ten benefis będzie nie tylko świętem Twojej twórczości, ale także wyrazem wdzięczności za to, że przez 55 lat dawałeś nam coś, czego dziś bardzo brakuje: humanizm w najczystszej postaci.
- Ta pamięć - utrwalona w brązie - o wybitnym absolwencie zamojskiego Plastyka będzie nadal żywa, bo za tą wspaniałą Osobowością stoi wielka sztuka! Sztuka Artysty, który nie może żyć bez malowania i Człowieka, który nie może żyć bez Zamojszczyzny! I tak sławi naszą małą ojczyznę na cały świat! - podkreśliła Teresa Madej.
Kulminacyjnym momentem wydarzenia było odsłonięcie pamiątkowej tablicy w "Alei Sław" przez Franciszka Maśluszczaka - symboliczny gest, który na trwałe wpisuje Mistrza w kulturalny pejzaż miasta Zamościa i polskiej sztuki. "Franciszek Maśluszczak. Malarz" - napis tej treści znajduje się na kolejnej tablicy wmurowanej w bruk na Starym Mieście w Zamościu.
Pan Franciszek poproszony został o sprawdzenie, czy zgadza się rozmiar butów na tablicy z brązu (pod nią kamień węgielny) autorstwa Bartłomieja Sęczawy, artysty rzeźbiarza, pedagoga PLSP im. B. Morando w Zamościu. Salwę honorową na cześć Mistrza Maśluszczaka oddali zbrojni z Fundacji Bastion. Uhonorowany artysta otrzymał bukiet pięknych róż i akwarelę "Widok na Aleję Sław" - autorstwa malarza, poety, filozofa Tadeusza Grygiela.
Podczas gdy kelnerzy z ogródków kawiarnianych na Rynku Wielkim częstowali zamojskim prosecco "Musująca gruszka" od Fundacji Winiarnia Zamojska, Mistrz Franciszek Maśluszczak rozpoczął swoje wystąpienie z widocznym wzruszeniem:
-Dzień dobry wszystkim! Cieszę się, choć muszę przyznać, że dech mi zapiera... W takich okolicznościach trudno być wylewnym, ale z całego serca chciałbym podziękować Kapitule Alei Sław za to piękne i wyjątkowe wyróżnienie. To dla mnie zaszczyt znaleźć się wśród tak wybitnych postaci - od Machulskiego, przez Lecha Majewskiego, Krzesimira Dębskiego, po Adama Kulika.
Z uśmiechem i ciepłem zwrócił się do prowadzącej: -Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, ale szczególnie zasłużyła na to ten "czerwony anioł" - pani Teresa. Powiedziała tyle wspaniałych myśli, słów i spostrzeżeń... Rzadko się zdarza, żeby ktoś tak pięknie o mnie mówił.
Podziękował władzom i gościom: -Dziękuję panu prezydentowi, panu staroście, przedstawicielom Urzędu Marszałkowskiego. Dziękuję mieszkańcom Kotlic - jest tu mój brat cioteczny Henryk Rosół z małżonką. Jest Jaremi. Witam panią dyrektor Liceum Sztuk Plastycznych."
W charakterystyczny dla siebie sposób Mistrz Maśluszczak opowiedział o sztuce: -Sztuka jest miejscem szczególnym. Artysta jest jak tarcza - lecą w niego ciosy, strzały. Czasem ktoś strzela z boku, czasem trafia w dziesiątkę. Dlatego jeszcze raz dziękuję, Tereso, za tak piękny opis. Jestem zachwycony Twoją wypowiedzią.
Z humorem przywołał słynny wiersz: -Ernest Bryll opisał mnie może niezbyt fortunnie:
"...z grzybów straszny maśluszczak. Wielce niepozorny
Ale w truciźnie swojej tak potworny,
Że go w lasach litewskich, najgorsza bestyja
Omija - bo maśluszczak oddechem zabija...". Dalej nie będę cytował, bo to głupie, choć zabawne.
Następnie powitał kolejnych gości: -Jest z nami Stefan Szmidt - aktor, marzyciel. Jest pani dyrektor BWA w Sandomierzu. Przyjechali Kazimiera Mykówna, koleżanka z Plastyka, Staszek Magdziak, profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego. Jest mój syn Karol z Olą. Jestem bardzo wzruszony i szczęśliwy.
Z uśmiechem dodał: -Dwudziesty szósty czerwca 2026 roku... Chyba dwójki i szóstki są dla mnie szczęśliwe. Choć zawsze uważałem, że dwudziesty pierwszy stycznia jest dla mnie najważniejszy - bo wtedy się urodziłem.
W dalszej części wystąpienia mówił o pamięci i powrotach: -Wszyscy zostawiamy ślady na tym świecie. Chodzimy, biegamy, powracamy. A powroty są dla mnie szczególnie piękne i ważne. Tu mam swoich rodziców, dziadków - oni tu na mnie czekają.
Wspominał swoich nauczycieli: -"Chciałbym podziękować mojej szkole, moim profesorom - Felkowi Podobińskiemu, Stasiowi Surdackiemu. Mieli anielską cierpliwość, żeby tolerować to, co ja rysuję i maluję. Zawsze chciałem robić swoje, choć szkoła czasem zmusza do czegoś - ale to jest potrzebne."
Powrócił do początku swojej drogi: -W 1961 roku przyjechałem tu z moimi rysunkami i rzeźbami spakowanymi w chustkę mamy. Szczęśliwie zdałem egzaminy. Potem udało mi się dostać do Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie - wtedy było to bardzo trudne. Dziś akademii jest wiele, ale tamten czas był inny.
Na zakończenie wypowiedział słowa, które poruszyły publiczność: -Wszystkim serdecznie dziękuję, witam i pozdrawiam. Życzę wszystkiego, co piękne - co wiąże się z muzyką, malarstwem, słowem, z takim zadziwieniem i szczęśliwością, że znaleźliśmy się na tym świecie w takiej formie, jak nas wyrzeźbiła natura. Każdy jest inny, każdy jest szczególny. Wszystkich stawiam na pięknej półeczce i życzę szczęścia. Dziękuję za obecność!
Należy dodać, że specjalnie na uroczystość przyleciała z Bristol kuzynka pana Maśluszczaka Aneta z mężem Colinem.
Muzycznym dopełnieniem gali był koncert Danuty Błażejczyk - artystki o niezwykłej charyzmie i głosie, który potrafi unieść każdą przestrzeń. Jej program "Królem swego życia. Symfonia barw" idealnie wpisał się w atmosferę benefisu, tworząc opowieść o kolorach, emocjach i świetle - tak bliskich twórczości Franciszka Maśluszczaka.
Przed uczestnikami wydarzenia swój kunszt wokalny zaprezentowała dama polskiej piosenki, obdarzona energią, sceniczną prawdą i wyjątkową wrażliwością interpretacyjną. Artystka rozpoczęła koncert utworem "Los kocha", a jej głos natychmiast poruszył najczulsze struny słuchaczy. Szczególnym momentem wieczoru był taniec na zamojskim bruku. Do nastrojowego utworu "Mocniej zabiło mi serce" zatańczyli Barbara Maśluszczak z prezydentem Rafałem Zwolakiem oraz Teresa Madej z Franciszkiem Maśluszczakiem. Publiczność przyjęła tę chwilę z ogromnym wzruszeniem - taniec stał się symbolicznym gestem wdzięczności, bliskości i radości.
W dalszej części koncertu zabrzmiały kolejne magiczne piosenki: "Nie jesteś sama", "Kto ma tyle wdzięku", "Gdzie ci mężczyźni". Danuta Błażejczyk śpiewała na szczególnym bruku ulicy Grodzkiej - w samym sercu Alei Sław - nadając temu miejscu jeszcze więcej blasku. Utwór "Królem swego życia" artystka zadedykowała Mistrzowi Maśluszczakowi, co spotkało się z gorącymi brawami. Koncert Danuty Błażejczyk uświetnił benefis Franciszka Maśluszczaka w sposób wyjątkowy - był pełen barw, emocji, światła i tej szczególnej muzycznej wrażliwości, która idealnie korespondowała z twórczością artysty. Oklaskom publiczności za niezwykły, fascynujący i wzruszający występ nie było końca. Zamiast tradycyjnego bisu cała "Aleja Sław" odśpiewała gromkie "Sto lat" - dla dostojnych jubilatów: Danuty Błażejczyk, świętującej 45-lecie pracy artystycznej, oraz Franciszka Maśluszczaka, obchodzącego 55-lecie twórczości. Był to finał pełen serdeczności, wdzięczności i wspólnej radości.
Tradycyjnie, przekazano wyróżnienia w postaci małej akwareli Tadeusza Grygiela partnerom "Alei Sław": pani Mirosławie Kowalskiej, Paleta, sklep zaopatrzenia artystów, pani Agnieszce Linek - Restauracja pod św. Kazimierzem i panu Andrzejowi Kudlickiemu - Biuro Podróży Quand. Wyróżniono również przedstawicieli mediów za patronowanie medialnie wydarzeń w "Alei Sław" na przestrzeni lat. Otrzymali je: pani Małgorzata Sobczuk - redaktor naczelna portalu Roztocze.net i pan Leszek Wójtowicz - redaktor Kroniki Tygodnia.
I przyszedł czas na podziękowania. Teresa Madej, twórczyni "Alei Sław" podziękowała za honorowy patronat: panu Jarosławowi Stawiarskiemu, Marszałkowi Województwa, panu Rafałowi Zwolakowi, prezydentowi Zamościa, panu Stanisławowi Grześce, staroście zamojskiemu i panu prof. Błażejowi Ostoja Lniskiemu Rektorowi ASP w Warszawie.
Podziękowania przekazano partnerom. Partnerem wydarzenia "Franciszek Maśluszczak w Alei Sław" jest Województwo Lubelskie - Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego w Lublinie. Mecenasem - Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. Podziękowano kolejnym partnerom:
Miastu Zamość; Radzie Powiatu Zamojskiego; Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. i panu Franciszkowi Josikowi; Lokalnej Organizacji Turystycznej "Zamość i Roztocze" i panu Wojciechowi Sachajce; Fundacji Winiarnia Zamojska z panią Zuzanną Amarante i panem Krzysztofem Wojciechowskim; Zakładowi Stolarskiemu ART RAM - panu Edwardowi Kudybie; Orkiestrze Symfonicznej im. K. Namysłowskiego i panu Tomaszowi Janczakowi, muzykom i załodze "Namysłowiaków" oraz dyrygentowi panu Szymonowi Makowskiemu; Państwowemu Liceum Sztuk Plastycznych im. B. Morando i pani dyrektor Marzenie Tadeusz oraz pedagogom; Biuru Wystaw Artystycznych - Galerii Zamojskiej i panu Jerzemu Tyburskiemu oraz panu Januszowi Zimonowi; państwu Izabeli i Aleksandrowi Łukaszom z Biłgoraja; Galerii Stalowa z Warszawy i panu Krzysztofowi Fabijańskiemu; Palecie - sklepowi zaopatrzenia artystów plastyków - pani Mirosławie Kowalskiej; Galerii 13 i Fundacji "Sztukateria Idealna" i pani Małgorzacie Kulczyńskiej; Firmie Koronkowa Robota - pani Dorocie Kicyk; Hotelowi Zamojskiemu - państwu Barbarze i Jarosławowi Cieślom oraz pani Magdalenie Będziejewskiej; Hotelowi Senator - paniom Natalii Paszt i Aleksandrze Paszt; Hotelowi Carskie Koszary i panu Lucjanowi Wójtowiczowi; Restauracji Verona - i panu Dariuszowi Rymarzowi; Pijalni czekolady Wedel i pani Dorocie Rymarz; Restauracji Bohema - państwu Małgorzacie i Januszowi Kitkom; Restauracja Skarbiec Wina - państwu Ewie i Sylwestrowi Krukom; Restauracji Piwnica pod św. Kazimierzem - i państwu Agnieszce i Piotr Linkom; Restauracji Figa z makiem i pani Agnieszce Figarskiej-Żur; ArteHotelowi i pan Wojciechowi Sternikowi; Biuru Turystycznemu Quand - panu Andrzejowi Kudlickiemu; panu Piotrowi Marcowi - Kwiaciarnia; Fundacji Bastion - panu Leszkowi Sobusiowi oraz zbrojnym; Muzeum Fotografii - panu Adamowi Gąsianowskiemu; Zamojskiej Grupie Fotograficznej - panu Mirosławowi Chmielowi; Muzeum Zamojskiemu i pani Annie Cichosz; Miejskiemu Zakładowi Komunikacji - panu Sławomirowi Ożdze; CKF Stylowy - panu Tomaszowi Jagi; Książnicy Zamojskiej - pani Ewelinie Lili Polańskiej; Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia im. K. Szymanowskiego i pani Alicji Słupskiej, panom Władysławowi Swacha i Wojciechowi Tybulczykowi; drukarni Zamdruk - państwu Krystynie i Dariuszowi Górskim oraz panu Mateuszowi Górskiemu; Wydziałowi Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM Zamość i panu Marcinowi Nowakowi; Zarządowi Dróg Grodzkich i panu Pawłowi Łagowcowi.
Serdecznie podziękowano panu Łukaszowi Gajdeckiemu, dyrektorowi Wydziału Kultury i Sportu UM Zamość oraz pani Małgorzacie Mróz za współorganizację wydarzenia oraz Straży Miejskiej i panu Arturowi Ścibakowi. Pięknie podziękowano panu Bartłomiejowi Sęczawie i panu Tadeuszowi Grygielowi, a także panu Łukaszowi Bartnikowi i Jakubowi Bartnikowi oraz pani Alicji Saturskiej-Yates.
Podziękowano oddanym "Alei Sław" od lat mediom. A patronowali medialnie wydarzeniu: TVP3 Oddział Lublin, Katolickie Radio Zamość, Radio Lublin, Tygodnik Zamojski, Kronika Tygodnia, Dziennik Wschodni, Kurier Lubelski, Roztocze. Net, e-zamość, Życie Zamościa, Zamojski Kwartalnik Kulturalny, Skafander, Zamość online.
Organizatorami XIX edycji "Alei Sław" byli: Portal Zamosc online, Miasto Zamość, Fundacja Sztukateria Idealna. Prowadząca wydarzenie "Franciszek Maśluszczak w Alei Sław" podziękowała także wszystkim tym, którzy wspierali ją na każdym etapie XIX edycji "Alei Sław" oraz podziękowała za zamościanom i gościom za obecność na wyjątkowym wydarzeniu.
Pamiątkowe fotografie zatrzymały w obiektywie tę jedyną niezapomnianą chwilę! autor / źródło: redakcja, fot. Mirosław Chmiel dodano: 2026-07-01 przeczytano: 16 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|