www.zamosconline.pl - Zamość i Roztocze - wiadomości z regionu
Zamość i Roztocze - redakcja Zamość i Roztocze - formularz kontaktowy Zamość i Roztocze - linkownia stron Zamość i Roztocze - komentarze internautów Zamość i Roztocze - reklama Zamość i Roztocze - galeria foto
Redakcja Kontakt Polecamy Komentarze Reklama Fotogaleria
Witaj w wtorek, 7 lipca 2026, w 188 dniu roku. Pamiętaj o życzeniach dla: Estery, Ewalda, Metody, Metodego, Cyryla.
Lipcowe przysłowia: Na Jakuba deszcz, złych żniw wieszcz. [...]

Turystyka: Noclegi, Jedzenie, Kluby i dyskoteki, Komunikacja, Biura podróży Rozrywka: Częst. radiowe, Program TV, Kina, Tapety, e-Kartki, Puzle, Forum Służba zdrowia: Apteki, Przychodnie, Stomatologia Pozostałe: Kościoły, Bankomaty, Samorządy, Szkoły, Alfabet Twórców Zamojskich

www.zamosconline.pl Zamość i Roztocze - wiadomości z regionu


\Home > W naszym mieście


- - - - POLECAMY - - - -




19. edycja Alei Sław: Trzy dni z Mistrzem Maśluszczakiem

Przez trzy wyjątkowe dni Zamość żył sztuką, muzyką i spotkaniami z jednym z najwybitniejszych polskich malarzy współczesnych. Widowiskowy Wieczór Mistrzów, warsztaty "Malowany Gród" prowadzone przez Mistrza Franciszka Maśluszczaka, pełen energii "Dancing na Grodzkiej" oraz finałowy spektakl muzyczny "Bo to się zwykle tak zaczyna" stworzyły niepowtarzalny, artystyczny klimat XIX edycji Alei Sław. Zamość - miasto, z którym artysta jest związany od lat młodzieńczych - stał się przestrzenią świętowania jego 55-lecia twórczości i miejscem spotkania pokoleń twórców, mieszkańców i turystów.

Mistrz z Kotlic

Tegoroczny bohater "Alei Sław" urodził się w Kotlicach koło Zamościa. W Zamościu ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. Bernarda Morando, które ukształtowało jego wrażliwość artystyczną i otworzyło drogę do późniejszych sukcesów.



Dziś Franciszek Maśluszczak jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich malarzy, grafikiem, rysownikiem, ilustratorem, twórcą o charakterystycznym stylu i ogromnym dorobku artystycznym. Jego 55-lecie twórczości stało się naturalnym powodem, by w 19. edycji Alei Sław oddać mu hołd w formie trzydniowego benefisu.

"Pędzlem po Niebie" - sztuka na kamienicy

W przestrzeni "Alei Sław", na ulicy Grodzkiej Starego Zamościa, zaprezentowano wyjątkową wystawę "Pędzlem po Niebie", składającą się z dziesięciu obrazów olejnych artysty, wydrukowanych na płótnie i rozwieszonych na sznurkach na elewacji kamienicy, vis a vis tablic pamiątkowych.



Ta nietypowa, plenerowa forma ekspozycji, gdzie obrazy oprawione w ramy wyszły z sal wystawienniczych do miłośników sztuki i piękna, przyciągała uwagę przechodniów i turystów, stając się jednym z najbardziej fotograficznych elementów wydarzenia. Wystawa pozostanie dostępna dla zwiedzających przez lipiec i sierpień br.

Wieczór Mistrzów - Rozmowy Pod Gwiazdami

Wieczór Mistrzów był widowiskiem edukacyjno-plastyczno-muzyczno-filmowym, które połączyło różne dziedziny sztuki w jedną opowieść o twórczości Franciszka Maśluszczaka. Relację ze spotkania autorskiego z Franciszkiem Maśluszczakiem - rozmowę o sztuce, inspiracjach, filozofii tworzenia i życiu artysty, znajdziecie Państwo w materiale: "Wieczór Mistrzów - Filozofia Maśluszczaka".

"Malarz śpiewnych myśli"

Jerzy Rogalski odczytał fragmenty rozmów Teresy Madej z Franciszkiem Maśluszczakiem, opublikowanych po jego wystawach w BWA w 2015 i 2024 roku. W interpretacji aktora słowa artysty nabrały szczególnej klarowności: Maśluszczak mówił o swojej odmienności, o twórczej samotności, która towarzyszy mu od dzieciństwa. Wspominał, jak jako chłopiec uciekał pod śliwkę czy lipę, rysował w krzakach, obserwował biedronki i pędraki, i jak ten świat drobnych kolorów uczył go patrzenia.

Rogalski czytał o pracy, która dla Maśluszczaka jest życiem: o tym, że nie potrafi żyć bez malowania, że swoje obrazy lubi i niechętnie się z nimi rozstaje, że nigdy nie tworzył "dla zarobku". O tym, że interesuje go człowiek i natura, realia, w których żyje - nie abstrakcja. Że obraz powinien przywoływać prawdę istniejącą poza nim. W interpretacji Rogalskiego zabrzmiały również fragmenty o słowie: o mruczanym Broniewskim, o frywolnych tekstach z "Sekscytacji", o Szymborskiej i Barańczaku. Słowo i obraz, jak mówił Maśluszczak, zawsze były dla niego równoległymi językami.



Rogalski odczytał życzenie artysty: żeby życzyć mu zdrowia, kondycji i "dużo czasu na samotność", bo w "więzieniu artystycznym" z płótnem i farbami byłby szczęśliwy.

W drugim wejściu Rogalski interpretował fragmenty dotyczące muzyki - tej, która odgrywała w życiu Maśluszczaka ogromną rolę. Artysta wspominał Orkiestrę Włościańską Karola Namysłowskiego, śpiew swojej mamy, wesela w Kotlicach, gdzie w stodole grało czasem piętnaście, a czasem trzydzieści muzykantów. Muzykę zadziorną, graną "według własnych zasad". Patefon nakręcany w domu, nagrania recytacji, głos Broniewskiego i Jana Świderskiego czytającego "Pana Tadeusza". Rogalski odczytał także wspomnienia o rosyjskich orkiestrach, o nauczycielu gry na akordeonie, muzyku z orkiestry carskiej, oraz o nauczycielach z zamojskiego PLSP, którzy umuzykalniali przyszłych artystów.

Zabrzmiał również obraz akademika "Dziekanka", gdzie Maśluszczak słuchał muzyki od rana do wieczora, ćwiczonej przez studentów Akademii Muzycznej. Dzięki temu, dziś potrafi docenić artyzm wykonawców, bo wie, że geniusz musi być wsparty ogromną pracą. W interpretacji Rogalskiego te słowa stały się opowieścią o człowieku, który całe życie żył w świecie dźwięków, i który dzięki temu widzi więcej, słyszy więcej, czuje więcej.

Interpretacje wypowiedzi Maśluszczaka w wykonaniu Jerzego Rogalskiego, aktora teatralnego, filmowego i telewizyjnego, stały się jednym z najpiękniejszych akcentów spotkania. Rogalski w sposób mistrzowski oddał postać Malarza: jego wrażliwość, ironię, czułość, samotność twórczą i muzyczność słowa. Czytając fragmenty rozmów z lat 2015 i 2024, nadał im nowy rytm i głębię, sprawiając, że myśli Mistrza zabrzmiały jak żywy portret artysty, który od ponad pół wieku patrzy na świat inaczej, i uczy nas patrzeć razem z nim.

Ukłon dla Mistrza

Jednym z najbardziej poruszających momentów Wieczoru Mistrzów był występ młodego wirtuoza akordeonisty, Jakuba Bartnika, który zaprezentował program "Ukłon dla Mistrza". Wybór akordeonu miał tu szczególne znaczenie, bowiem Franciszek Maśluszczak od najmłodszych lat grał na tym instrumencie. Podobnie jak rysunku, uczył się gry na akordeonie w szkole podstawowej w Kotlicach, pod okiem pana Poniatowskiego, nauczyciela, który dostrzegł i pielęgnował jego talent. Muzyka towarzyszyła Maśluszczakowi przez całe życie; w późniejszych latach występował nawet w kapeli z Czerniakowa Stasia Wielanka, co stanowiło barwny epizod jego artystycznej biografii.



Jakub Bartnik, uczeń Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego w Zamościu, klasy akordeonu prowadzonej przez pana Wojciecha Tybulczuka. laureat konkursu akordeonowego w Lublinie i zwycięzca Festiwalu Młodego Wirtuoza, wykonał dla Mistrza dwa utwory: "Toccata nr 2" Wiktora Gruszewskiego oraz "Walc na pożegnanie" Claudio Constantini'ego. Jego interpretacja była nie tylko muzycznym hołdem, była mistrzowskim wykonaniem utalentowanego ucznia.W geście wdzięczności artysta obdarował młodego muzyka swoją akwarelą z Roztocza, osobistym, pełnym ciepła znakiem uznania. Występ młodego akordeonisty był jednym z najbardziej wzruszających momentów wieczoru.

"Lśnienie Maśluszczaka"

Ta część wieczoru była jednym z najbardziej niezwykłych momentów benefisu, nie filmem, lecz autorską animacją, stworzoną z wielu obrazów artysty. Tytuł był nawiązaniem do jednego z obrazów Maśluszczaka, ale też metaforą do samego efektu projekcji: animacja wyświetlona nocą na fasadzie kamienicy naprawdę lśniła. Światło odbijało się od murów, kolory drgały, kontury pulsowały, jakby miasto na chwilę stało się częścią obrazu.



W animacji ożyły różne postacie z malarskiego świata Maśluszczaka: te koślawe, te zadumane, te rozbawione, te zamyślone. Ich gesty, spojrzenia, kroki, układy rąk, wszystko, co na płótnie jest zatrzymane, tutaj nabrało ruchu. Jakby wyszły z ram, jakby chciały podejść bliżej, jakby miały coś do powiedzenia. To było doświadczenie niemal metafizyczne: zobaczyć, jak jego świat, ten pełen czułości, humoru, zadumy, zaczyna oddychać. Jakby obraz chciał powiedzieć coś więcej, niż można namalować.

To było jak uchylenie drzwi do drugiego świata, o którym Maśluszczak tak często mówi: świata pamięci, światła, niewidzialnej wspólnoty, ludzi obecnych nawet wtedy, gdy ich nie widać. Animacja była krótka, ale intensywna. Publiczność patrzyła w ciszy - bo to nie była zwykła projekcja. To było spotkanie z żywym obrazem, z ruchem, który wyrósł z malarstwa.

"Moje Światy": Było pięknie

Film "Było pięknie", nakręcony przez Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie we współpracy z PKO Bankiem Polskim, był kolejnym ważnym punktem benefisu. To film wybitnie o Maśluszczaku - o jego życiu, o jego drodze, o jego filozofii. Nie jest to dokument o sztuce w ogóle, lecz o nim: o człowieku, który od 55 lat maluje świat z czułością i zadumą.

W filmie Maśluszczak opowiada o swoim dzieciństwie, o Zamościu, o ludziach, którzy go ukształtowali, o pracy, o samotności, o wyobraźni, o tym, co jest dla niego ważne. To rodzaj resume, ale nie suchy - raczej poetycki, pełen humoru, pełen światła. Film nie jest jednak klasyczną biografią. Nie opowiada chronologii życia, nie buduje linearnej narracji. Jest raczej portretem światła, które Maśluszczak nosi w sobie i które przenosi na płótno.



W dokumencie pojawiają się jego obrazy, jego słowa, jego gesty, jego sposób patrzenia. Widz ma wrażenie, że zagląda do pracowni, do pamięci, do wyobraźni. Że uczestniczy w procesie twórczym, który jest jednocześnie prosty i metafizyczny. Film pokazuje Mistrza takim, jakim jest: człowiekiem pogodnym, uważnym, czułym, pełnym humoru, ale też pełnym zadumy Film jest dostępny w sieci i od lat stanowi ważny komentarz do jego twórczości. Pokazuje Maśluszczaka takim, jakim jest: człowiekiem pogodnym, uważnym, czułym, pełnym humoru, ale też pełnym zadumy. Projekcja filmu była jak rozmowa - spokojna, intymna, prawdziwa. Widzowie wychodzili z poczuciem, że poznali nie tylko artystę, lecz człowieka.

"Malowany Gród" - Mistrz uczy młodych

Warsztaty z Franciszkiem Maśluszczakiem w "Alei Sław" nie były lekcją o nim samym. Nie było tu autoprezentacji, opowieści o dorobku, anegdot z życia artysty. Maśluszczak, jak zawsze, skierował uwagę na świat. Na Hetmański Gród, który zna od dziecka, który nosi w pamięci, który w jego obrazach pojawia się jak miejsce pełne światła, ludzi i historii.

Mówił młodym: "Patrzcie na Zamość tak, jakbyście widzieli go pierwszy raz. Nie kopiujcie. Otwórzcie oczy szerzej." Uczył ich nie tyle rysunku, ile patrzenia, tego, co dla niego jest fundamentem sztuki. Najmłodsze dzieci z Fundacji i starsi uczniowie zamojskiego Plastyka wybierali te fragmenty Starego Miasta, które wydały im się najciekawsze: bramy, podcienia, zaułki, latarnie, fragmenty murów, które "coś mówią". Powstawały prace ołówkiem, pastelami, farbami, jedne delikatne, inne odważne, jeszcze inne nieśmiałe, ale szczere.



Maśluszczak przechadzał się między sztalugami, pochylał nad kartkami, czasem coś dopowiadał, czasem tylko kiwał głową. A czasem, jak to ma w zwyczaju, domalowywał na kartonie młodego adepta sztuk pięknych drobny fragment: linię, plamę, dach, okno, światło. Nie po to, by poprawiać. Po to, by pokazać kierunek. By zostawić ślad, nie swój, lecz impuls.

Warsztaty zakończył wernisaż wystawy prac, który był jak mała, zbiorowa opowieść o Zamościu widzianym oczami młodych. A Maśluszczak, zamiast mówić o sobie, mówił o nich: "To jest piękne, że każdy widzi inaczej. I o to chodzi.", sygnując literami "FM" każdą pracę. Warsztaty miały charakter otwarty, mieszkańcy i turyści mogli obserwować proces twórczy, co nadało wydarzeniu wyjątkowy, żywy charakter.

Dancing na Grodzkiej - muzyka wspólnoty

Sobotni "Dancing na Grodzkiej" miał w sobie coś więcej niż tylko rytm i taniec, niósł echo dawnych zabaw z Kotlic, rodzinnej miejscowości Franciszka Maśluszczaka. Artysta często wraca w opowieściach do tamtych czasów: do stodoły, w której spotykali się muzycy z okolicy, czasem nawet kilkunastu naraz. Grali, improwizowali, a mieszkańcy przychodzili, żeby tańczyć, śmiać się i być razem. To była muzyka wspólnoty, spontaniczna, żywa, tworzona z potrzeby serca. Właśnie taki duch miał powrócić na Grodzką.



Dlatego sobotni dancing nie był zwykłym koncertem, lecz świadomym nawiązaniem do młodzieńczych wspomnień Mistrza, do tamtego pulsującego rytmu, który kształtował jego wrażliwość równie mocno jak sztuka. Kapela Kilianka z GOK w Skierbieszowie odtworzyła atmosferę dawnych zabaw z lat 60. i 70., kiedy na zamojskich dancingach tańczyło się tak, jakby świat miał się nigdy nie skończyć: z przytupem, z uśmiechem, z sercem na dłoni.

Na Grodzkiej zagrali: Edmund Jeleń - gitara basowa, Dariusz Wodyk - klarnet, Waldemar Waga - bęben, Zbigniew Sobstyl - bandżo, Michał Dziwulski - akordeon. Kapela przyjechała do Zamościa wraz ze swoimi fanami, którzy od pierwszych taktów dodali wydarzeniu spontanicznej energii. Wspólne tańce, śmiech i żywiołowa reakcja publiczności sprawiły, że Grodzka na chwilę zamieniła się w kotlicką stodołę - pełną muzyki, ludzi i radości.



"Dancing na Grodzkiej" stał się dzięki temu nie tylko muzycznym wspomnieniem dawnych lat, lecz także symbolicznym powrotem do źródeł wrażliwości Mistrza Maśluszczaka, do miejsca, gdzie sztuka i muzyka zaczęły splatać się w jego życiu po raz pierwszy. Oczywiście, "na parkiecie" królował Franciszek Maśluszczak znakomicie prowadząc swoją żonę, Barbarę.

Koncert finałowy "Bo to się zwykle tak zaczyna"

Trzeci dzień benefisu zakończył się spektaklem muzycznym "Bo to się zwykle tak zaczyna", przygotowanym przez Tomasza Janczaka - reżysera, tenora, producenta i p.o. dyrektora "Namysłowiaków". Wystąpili: soliści Teatrów Muzycznych, Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego w Zamościu pod batutą Szymona Makowskiego. Spektakl był artystycznym podsumowaniem trzydniowego święta sztuki i muzyki, a jednocześnie hołdem dla twórczości Franciszka Maśluszczaka.



Relację z spektaklu muzycznego "Bo to się zwykle tak zaczyna", znajdziecie Państwo w materiale: "19. edycja Alei Sław: "Bo to się...". Od piosenki do musicalu".

Zamość: Miasto, które potrafi świętować sztukę

XIX edycja "Alei Sław" pokazała, że Zamość potrafi tworzyć wydarzenia o wyjątkowym klimacie, łączące sztukę, edukację, muzykę, historię i współczesność. Trzydniowy benefis Mistrza Maśluszczaka był nie tylko celebracją jego twórczości, lecz także spotkaniem pokoleń, młodych artystów, mieszkańców, turystów i twórców, którzy wspólnie tworzyli atmosferę pełną inspiracji i emocji.

Wydarzenie patronatem honorowym objęli: Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski, Prezydent Miasta Zamość Rafał Zwolak, Starosta Zamojski Stanisław Grześko, Akademia Sztuk Pięknych Rektor - Rektor prof. Błażej Ostoja Lniski.

Partnerem wydarzenia "XIX edycja "Alei Sław" pn. "Franciszek Maśluszczak w Alei Sław" jest Województwo Lubelskie - Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego w Lublinie Mecenasem - Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


autor / źródło: redakcja
foto: Mirosław Chmiel, roztocze.net, Mateusz Kitka, Jacek Herc
dodano: 2026-07-06 przeczytano: 83 razy.



Zobacz podobne:
     19. edycja Alei Sław: Benefis Franciszka Maśluszczaka / 2026-07-01
     Program wydarzenia "Franciszek Maśluszczak w Alei Sław" / 2026-06-18
     Zaproszenie do "Alei Sław" A. D. 2026 / 2026-06-18
     Ikona polskiego malarstwa bohaterem XIX edycji "Alei Sław" / 2026-05-31
     18. edycja Alei Sław: Noce i dnie Lecha Majewskiego w Zamościu / 2025-07-03
     18. edycja Alei Sław: Plakaty sygnowane przez Lecha Majewskiego / 2025-07-03
     Światowej sławy Lech Majewski w Alei Sław / 2025-07-02
     Zaproszenie do Alei Sław A. D. 2025 / 2025-06-18
     Absolwent "Plastyka" bohaterem XVIII edycji Alei Sław / 2025-06-18
     17. edycja Alei Sław: String Connection / 2024-07-10
     17. edycja Alei Sław: Krzesimir Dębski z batutą / 2024-07-10
     17. edycja Alei Sław: Widowisko "Rzecz o Kisielinie i Zamościu" / 2024-07-10
     17. edycja Alei Sław: "Muzyka bez barier" / 2024-07-09
     Cudowny człowiek, genialny muzyk, czyli Krzesimir Dębski w Alei Sław / 2024-07-08
     Zaproszenie do Alei Sław A. D. 2024 / 2024-06-25
     Scenariusz wydarzenia "Krzesimir Dębski w Alei Sław" / 2024-06-04
     XVII edycja "Alei Sław" w Zamościu / 2024-06-03
     Wystawa "15 lat Alei Sław" na Grodzkiej / 2023-07-03
     Aleja Sław 2023: Widowisko "Pejzaże z Panem Kulikiem" / 2023-06-28
     Aleja Sław: Adam Wiesław Kulik uhonorowany / 2023-06-25

Warto przeczytać:
     Ikona polskiego malarstwa bohaterem XIX edycji "Alei Sław" / 2026-05-31
     Zaproszenie do "Alei Sław" A. D. 2026 / 2026-06-18
     Program wydarzenia "Franciszek Maśluszczak w Alei Sław" / 2026-06-18









- - - - POLECAMY - - - -




Zamość i Roztocze - wiadomości z regionu - Twoje źródło informacji

Wykorzystanie materiałów (tekstów, zdjęć) zamieszczonych na stronach www.zamosconline.pl wymaga zgody redakcji portalu!

Domeny na sprzedaż: krasnobrod.net, wdzydze.net, borsk.net, kredki.com, ciuchland.pl, bobasy.net, naRoztocze.pl, dzieraznia.pl
Projektowanie stron internetowych, kontakt: www.vdm.pl, tel. 604 54 80 50, biuro@vdm.pl
Startuj z nami   Dodaj do ulubionych
Copyright © 2006 by Zamość onLine All rights reserved.        Polityka prywatności i RODO Val de Mar Systemy Komputerowe --> strony internetowe, hosting, programowanie, bazy danych, edukacja, internet